Aksamitna zupa curry z cydrem

Dobrych polskich zup nie brakuje i właściwie śmiało moglibyśmy odrzucić obce wpływ przez okrągły rok racząc się rosołem, pomidorową, kapuśniakiem, barszczem itd. Mimo że rodzime zupy są jak najbardziej pożywne i smakowite, to w ramach wiosennych eksperymentów proponuję Wam podróż w kierunku stacji Cydr.

Sztuka kulinarna już dawno porzuciła konwenanse i żegnając konserwatywne podejście do gotowania słusznie toleruje teraz mieszanki na pierwszy rzut oka dziwaczne. Podaje się ryby owinięte bekonem, musy malinowe doprawione chili czy też mięsiwa spoczywające na kleksie z sosu czekoladowego. Odwaga w kuchni popłaca. Ewentualne porażki lądują w koszu i szybko o nich zapominamy, za to momenty absolutnego triumfu na stałe wzbogacają nasze menu o budzące zachwyt gości pozycje.

Szybko odkryto, że cydr jak najbardziej nadaje się do gotowania. Można nim ‚przełamać’ z natury tłustą wieprzowinę, pojawiły się też cydrowe risotta, babeczki, gulasze czy ciasta. Ja zaproponuję Wam dziś cydrową zupę-krem z curry. Jest lekka, orzeźwiająca, aksamitna i ma niepowtarzalny smak. To coś doskonałego na posiłek w południe lub lekką kolację. Zupę można zjeść samą, z prażonymi pestkami dyni lub w przypadku większego apetytu wzbogacić ją krewetkami, kawałkami kurczaka lub grzankami.

Składniki (dla dwóch osób):

1 średnia cebula
3 duże ziemniaki
1 płaska łyżka przyprawy curry
1,5 szklanki cydru (użyłam Kiss Premium Dry)
2 szklanki bulionu drobiowego (lub warzywnego/rybnego w przypadku wersji z krewetkami)
pół szklanki śmietanki kremówki
1 łyżka oleju
sól, pieprz

Zaczynamy od podsmażenia na oleju pokrojonej drobno cebuli.
Dodajemy podgotowane, pokrojone w kostkę ziemniaki, curry, sól i pieprz. Mieszamy, a kiedy cebulka i ziemniaki będą już pokryte curry a patelnia dobrze się rozgrzeje dolewamy cydr.
Po dwóch minutach dodajemy bulion. Całość gotujemy jeszcze przez około 5 minut, a następnie przelewamy do garnka, miksujemy blenderem, dolewamy śmietankę i gotowe!

Ewa Przemyska

Dodaj komentarz przez FB