Co słychać w mediach w temacie cydru? Styczniowe newsy

Rok 2014 okazał się dla jabłecznika nadzwyczaj udany – ocenia się go jako początek cydrowego odrodzenia. Wcześniej ten niskoalkoholowy napój (zawdzięczający swoją „nową” nazwę angielskiemu cider i francuskiemu cidre) kojarzył się tanim winem – znanym jako jabol. Jeszcze dwa lata temu wydawało się bardzo mało prawdopodobne, by polscy konsumenci mieli przeprosić się z cydrem. Tymczasem do narodzin mody na cydr przyczynił się dość kuriozalny czynnik – embargo nałożone przez Rosję na polskie jabłka.

Sankcje te, na przekór wszystkiemu, pozytywnie wpłynęły na przemysł przetwórczy. Sadownicy stanęli na wysokości zadania i kreatywnie wykorzystywali nadwyżki jabłek. I tak np. produkcja cydru w Polsce wzrosła aż pięciokrotnie1.

Na łamach portalu polskatimes.pl zaliczono jabłka i rodzimy cydr do wysokiej jakości produktów o największym potencjale. Mało kto wie, że nawet Wielka Brytania – największy potentat cydrowy – do produkcji jabłecznika używa niektórych gatunków naszych jabłek. Polski jabłecznik uznano za obiecujący towar eksportowy – ze względu na ogromny rynek zbytu2.

Rok 2015 nie przyniósł żadnych zmian w regulacjach prawnych dotyczących reklamy tego produktu z jabłek, którego moc zwykle nie przekracza 4,5%. Ciągle jest ona zakazana, choć cydr zawiera podobną ilość alkoholu co piwo (które jest wyłączone z zakazu reklamowania). Gdy podlegająca Ministerstwu Zdrowia Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych zgłosiła prokuraturze przypadki zamieszczania reklam cydru w kilku gazetach („Forbes”, „Newsweek”, „Wprost”), w mediach zawrzało.

Według resortu zdrowia, reklama cydru to złamanie ustawy o wychowaniu w trzeźwości3. Takie podejście urzędników politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego oceniają jako absurdalne – zwłaszcza w świetle strat, jakie ponieśli sadownicy wskutek decyzji Putina. Jeden z nich, Jarosław Rzepa uważa, że wszczęcie postępowania w takiej sprawie godzi pośrednio w polskich rolników i ogrodników4.

Analitycy twierdzą, że cydr w 2015 roku i późniejszych latach stanie się motorem wzrostu rynku win. Stanie się tak dlatego, że do puli zysków z akcyzy winiarskiej dołożą się producenci cydru. Warto tu nadmienić, że dochody ze sprzedaży win maleją. W 2004 roku wynosiły 571,7 mln zł, a w 2013 r. już tylko 372,7 mln zł. Wedle słów Dyrektor Krajowej Rady Winiarstwa – Elżbiety Pawłowskiej, przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją wina czasy świetności mają już za sobą. Ponieważ akcyza na cydr jest stosunkowo niska, wiele z nich rozpoczyna produkcję cydru – bardziej dochodowego na ten moment alkoholu5.

Iwona Mózgowiec

1 http://www.gazetakrakowska.pl/artyku….html?cookie=1
2 http://www.polskatimes.pl/artykul/37…ilna,id,t.html
3 http://www.dziennikpolski24.pl/artyk….html?cookie=1
4 http://radioszczecin.pl/1,119970,prokuratura-sciga-za-cydr-politycy-krytykuja
5 http://www.dlahandlu.pl/analiza-rynk…ina,40009.html

 

Dodaj komentarz przez FB