• Recenzja cydru Joker

    Kolejnym cydrem, który zdecydowałem poddać recenzji jest Joker, produkowany przez polską firmę. Po ostatniej ocenie Kissa truskawkowego poprzeczka została postawiona dość wysoko.

    Pierwsze pytanie, jakie się nasuwa, to dlaczego ten napój nazywa się Joker? Na to pytanie chyba nikt nie znajdzie rozsądnej odpowiedzi. Kolejna kwestia to opakowanie (etykieta). Nie wiedzieć czemu PLUS H2O Drinki we wszystkich swoich cydrach stosuje dość specyficzną szatę graficzną. X-Cidery przypominają napoje energetyczne, natomiast w przypadku recenzowanego cydru, zgodnie z nazwą, na butelce znajdziemy Jokera. I tutaj kolejna niespodzianka – cóż ten Joker robi? Jak już zauważyło kilka osób… dłubie w nosie!

    Jedziemy dalej. Pozostawiamy część zewnętrzną i skupiamy się na wnętrzu butelki, a właściwie jej zawartości, gdyż tutaj jest nieco lepiej. Tradycyjnie, jak to zawsze bywa, mam problem z otwarciem butelki. Jakie w tym Parzęczewie mają mocne kapslownice!

    Joker Forest Fruits Cider, gdyż taka jest jego pełna nazwa, przy nalewaniu prawie w ogóle się nie pieni. Podobnie jak w przypadku Kissów, cydr jest nagazowany dość mocno, jednak bąbelki chyżo uciekają, co powoduje, iż cydr jest całkiem znośny do picia.

    Zapach napoju pozostawia wiele do życzenia; można śmiało powiedzieć, że podobnie pachnie szampan. W smaku jest całkiem przystępny i przypomina landrynki wieloowocowe, którymi miałem okazję zajadać się w końcówce lat 90. Ale zaraz, zaraz… czy nie mieliśmy już kiedyś do czynienia z produktem z Parzęczewa, który smakował całkiem podobnie? Ależ owszem, jeszcze 2-3 lata temu w sieci Makro można było znaleźć tzw. cydr półmusujący o smaku gruszki i mixed fruit, który smakował bardzo podobnie do omawianego Jokera. Mam jednak wrażenie, iż producent dobrze odrobił lekcje i nieco zmodyfikował smak owoców leśnych, uzyskując lepsze walory smakowe niż kilka lat wcześniej. Kolor trunku ma barwę ciemnoczerwoną, czyli taką jak mix owoców leśnych.

    Na koniec należy jeszcze zaznaczyć, iż podczas rozmowy z działem marketingu PLUS H2O, udzielono mi informację, iż ich cydry są niepasteryzowane. Ile w tym jest prawdy? Tego nie wiadomo. Pewną dozę niepewności serwuje nam data ważności, która mimo rzekomego niepasteryzowania trunku, wynosi ok. 11 miesięcy. Jeśli rzeczywiście cydr nie jest pasteryzowany, nasuwa się pytanie – dlaczego producent cydru nie wykorzysta tego faktu i nie umieści takiej informacji na etykiecie? Żyjemy w czasach, gdzie ludzie coraz częściej oglądają się za produktami bez konserwantów, myślę więc, że wiadomość na butelce o niepasteryzowaniu trunku pozwoliłaby poszerzyć grono ewentualnych nabywców Jokera.

    Podsumowując, Joker Forest Fruits Cider wypada zdecydowanie najlepiej spośród wszystkich cydrów z rodziny PLUS H2O. Szczerze mogę powiedzieć, iż jest to pierwszy polski cydr, który naprawdę mi zasmakował. Podobno jeszcze w tym miesiącu ma się pojawić w sieci sklepów Tesco. Jestem przekonany, że przetarcie szlaków przez firmę Kamron, która w pierwszym półroczu tego roku zamieściła swoje cydry na półkach brytyjskiego marketu w Polsce, ułatwiło PLUS H2O przeprowadzenie podobnego zabiegu.


    Nazwa: Joker Forest Fruits Cider
    Producent: PLUS H2O Drinki
    Kraj pochodzenia: Polska
    Alkohol: 4,5%
    Rodzaj: półsłodki-słodki
    Opakowanie: butelka 330 ml
    Cena: 3,50-4 zł
    Ocena: 6,5/10

    Łukasz Jaśkiewicz
    hudy likes this.
    Komentarze 2 Komentarze
    1. Avatar Arek
      Arek -
      Cydr Joker do kupienia w Warszawie, w sklepach Specjał Wiejski na ul. Płochocińskiej 195 i Felińskiego 52
    1. Avatar Derbeth
      Derbeth -
      Ten artykuł propaguje szkodliwe, bzdurne przekonania.

      Żyjemy w czasach, gdzie ludzie coraz częściej oglądają się za produktami bez konserwantów, myślę więc, że wiadomość na butelce o niepasteryzowaniu trunku...
      Od kiedy pasteryzowanie ma coś wspólnego z konserwantami? Czy jeśli moja babcia wkłada słoiki z domowymi przetworami do rozgrzanego piekarnika to stosuje konserwanty?

      Ostatnio w mediach próbuje się ludziom wmówić, że pasteryzacja to coś szkodliwego. Kit wciska na przykład reklama produktu z etykietą "Kasztelan" koncernu Carlsberg Okocim. Tymczasem pasteryzacja to po prostu krótkotrwałe podgrzanie produktu do wysokiej temperatury - i nic więcej. Pozwala za to uniknąć stosowania konserwantów. Jeśli komuś smakuje domowy dżem, to gratulacje, smakują mu wyroby pasteryzowane.

      Nie wiem, co producent Jokera zrobił, że niepasteryzowany cydr zachowuje świeżość 11 miesięcy. Dorzucił konserwantów? Zastosował ostre mikrofiltrowanie? Nie wiadomo. Gdy mam cydr pasteryzowany, wiem chociaż, że po fermentacji nie zmienił znacząco smaku. Jeśli nie jest pasteryzowany - diabli wiedzą, jak w napój ingerowano w fabryce. Mikrofiltracja smaku na pewno nie poprawia, bo usuwa też cząstki niosące aromat.

      Brak pasteryzacji nie jest żadną gwarancją, że produkt będzie smaczny. Jak coś ma złą recepturę, to nic nie da rezygnacja z pasteryzacji.
  • Facebook

  • Partnerzy

    Polski Związek Sadowników
  • Polecane filmy



  • O tym piszecie

    Singer

    Pierwszy cydr - po tygodniu przestał pracować

    czyli rozumiem, że jeśli balingometr pokazuje mi 0,5 w skali to znaczy, że wszystko idzie w dobrym kierunku? A co z zawartością alkoholu? Skąd mam wiedzieć

    Singer Wczoraj, 11:15 Idź do ostatniego postu
    Cheater!!!

    Somersby Apple Beer Drink vs Apple Cider

    Witajcie (w sposob szczegolny bo jest to moj pierwszy post na tym forum),
    watek ten jest odpowiedzia na spekulacje (co prawda z zeszlego roku ale

    Cheater!!! 27-08-2014, 13:17 Idź do ostatniego postu