Dzieje cydru w Wielkiej Brytanii

Nie wiadomo, kiedy mieszkańcy Anglii po raz pierwszy skosztowali cydru – czy było to dopiero po wkroczeniu Rzymian, czy na długo przed ich pojawieniem się? Jedno jest pewne – cydr na ziemiach brytyjskich ma się dobrze już od co najmniej dwóch tysięcy lat i nic nie wskazuje na to, aby miało się to zmienić.

Na początku było jabłko

Pierwsze, dziko rosnące jabłonie pojawiły się na terenie Brytanii prawdopodobnie już w neolicie. Jednak dopiero przybycie Rzymian w 55 roku p.n.e. doprowadziło do rozwinięcia się zorganizowanej uprawy tych drzew, wówczas założone zostały pierwsze sady. Niemałą rolę w upowszechnieniu cydru odegrały klasztory, które „wkroczyły” do Brytanii wraz z jej rechrystianizacją (VI wiek n.e.). Niemal każdy klasztor posiadał swój własny sad bądź winnicę, a od XIII wieku pracownikom przyklasztornych sadów płacono… cydrem. Zwyczaj ten przejęli właściciele farm i przetrwał on aż do XIX wieku – zapłata cydrem stała się nielegalna w 1887 roku. Klasztory zajmowały się nie tylko wyrobem jabłecznika, ale i jego sprzedażą.

Od Normanów do Henryka VIII

Ogromny wpływ na to, jak potoczyła się historia cydru, wywarła inwazja Normanów w 1066 roku. Normanowie „przynieśli” ze sobą wiedzę na temat produkcji tego trunku i wprowadzili wiele nowych odmian jabłek. Średniowiecze to dla cydru lata, a właściwie wieki, świetności. Już wtedy upatrywano w nim panaceum na różne dolegliwości i środka na długowieczność. W XIV i XV wieku nastąpiło załamanie w uprawie jabłoni, będące wynikiem epidemii dżumy oraz Wojny Róż. Sytuacja zmieniła się pod panowaniem Henryka VIII, kiedy to rozpoczęto import tych drzew z Francji. Systematycznie powstawały kolejne sady, zwłaszcza w granicach hrabstwa Kent.

Kult jabłoni

Na XVII i XVIII wiek przypada szczyt popularności cydru. Niemal każda farma zajmowała się jego wytwarzaniem. Cydr, porównywany do najlepszych francuskich win, chętnie pijali również przedstawiciele klasy wyższej. Niemal uwielbieniem darzono jabłonie, czego wyrazem był zwyczaj „wassailing”. Na czym polegał? Nazwa ta wywodzi się prawdopodobnie od określenia „wes hal” lub „wass hal”, co znaczeniowo zbliżone jest do używanego w czasie toastów słowa „cheers”. Zimą w sadach gromadzili się farmerzy, którzy otaczali drzewa i, śpiewając, polewali ich korzenie cydrem. Celem takiego obrzędu było wypędzenie z drzew złych duchów oraz zapewnienie obfitych plonów w kolejnym roku. Zwyczaj ten nadal kultywowany jest w niektórych hrabstwach zachodniej Anglii. W XVIII wieku, a dokładnie w 1728 roku, założony został Aspall Cyder, zajmujący się wyrobem cydru do dziś. W jego ofercie od niemal 300 lat znajdują się także soki i octy jabłkowe.

Od XIX wieku do dziś

W XIX wieku miało miejsce pogorszenie jakości plonów, załamanie rynku jabłek. Poprawa nastąpiła pod koniec stulecia i na początku XX wieku, a to na skutek wprowadzenia naukowego podejścia do uprawy i hodowli jabłoni. Warto wspomnieć o założeniu eksperymentalnej farmy owoców w Woburn oraz o utworzeniu National Fruit and Cider Institute w Long Ashton. Od XX wieku w Wielkiej Brytanii następuje stały wzrost zainteresowania cydrem, zarówno wśród konsumentów, jak i producentów.

 

 

 

 

 

 

 

 

Małgorzata Przybyłowicz

Dodaj komentarz przez FB