Gaymer’s Olde English Medium Cyder

Będąc w Hiszpanii starałem się wyszukać i spróbować jak największą ilość lokalnych cydrów. Ale gdy znalazłem na półce przyczajony między piwami Gaymer’s Olde English, nie mogłem go nie kupić. Olde English. Ładna nazwa prawda? Puszka też wyglądała zachęcająco. Znany brytyjski producent. Nic nie mogło pójść nie tak. A jednak poszło…

Od czego by tu zacząć? Może od składu. Na etykietach zdarzało mi się czytać już różne rzeczy, Gaymer Cider Company pobili jednak tym razem wszystko. Otóż, wiecie, że Olde English składa się między innymi z jabłek deserowych i cydrowych oraz gruszek i (uwaga) karmelu? Naprawdę jestem wyrozumiały, ale dlaczego ktoś miałby dodawać spalony cukier do cydru? Jakoś nie mogę uwierzyć w to, że miałaby to być legendarna receptura jeszcze z osiemnastego wieku.

Olde English ma bardzo jasny kolor, co nie wróżyło zbyt dobrze. Również mocne nasycenie gazem nie wzbudziło we mnie zachwytu. Pociągnąłem trochę nosem nad szklanką i zapach wydał mi się nieco dziwny. Coś pomiędzy wanilią i karmelem z owocami gdzieś na dalekim planie. W ogóle nie cydrowy aromat.

Jednak to wszystko to tak naprawdę nic, w porównaniu z doznaniami smakowymi, jakich dostarczył mi Olde English. Nic a nic nie można wierzyć słowu producenta, że ten cydr jest półwytrawny. Ale nie w tym rzecz, że był on za słodki czy zbyt wytrawny. On po prostu był niesamowicie kwaśny. Wyobraźcie to sobie – rozwodniony jabłkowy ocet z wyraźnym posmakiem karmelu. Brzmi zachęcająco? A skąd. Chyba, że lubicie takie niecodzienne smakowe eksperymenty. Ja jednak oczekiwałem czegoś zupełnie innego. Gdzieś tam z oddali próbują się przebić do nas jabłka, ale kwaśność je zupełnie zabiła. Gruszek za to nie czuć wcale. Rozczarowanie. Gaymer’s Olde English mógłby figurować w słowniku pod tym hasłem.

Jest to jedyny cydr, jakiego nie udało mi się dopić do końca. Wylałem prawie połowę puszki. Byłem w tak wielkim szoku po tym fakcie, że przeszukałem internet w poszukiwaniu opinii innych na temat tego jabłecznika. Okazuje się, że to niestety nie była kwestia wadliwej partii. Większość narzeka na zbytnią kwasowość obecnego Olde English. A podobno kiedyś to był całkiem przyzwoity cydr. Wielka szkoda. Rozczarowanie. A zapowiadało się tak dobrze!

Nazwa: Olde English
Producent: Gaymer Cider Company
Kraj pochodzenia: Wielka Brytania (Anglia)
Smak:
15/100 Kolor: 50/100
Gazowany: mocno
Klarowany: bardzo
Puszka: 0,5 l
Alkohol: 5,3%
Duży plus: brak
Duży minus: kwaśność!
Ogółem – 17/100

Rafał Ziemba

Dodaj komentarz przez FB