Henry Westons 2010 Vintage Cider

‚Vintage’ – dużo ostatnio używa się tego słowa. Mamy styl ubierania się „vintage”, muzykę „vintage” oraz to co nas najbardziej interesuje, czyli cydry takie jak Henry Westons 2010 Vintage. Co jednak ten termin oznacza jeśli chodzi o jabłeczniki?

Otóż, „vintage” w nazwie cydru plus rok, mówi nam o tym, że cydr został zrobiony z najlepszych jabłek z danego rocznika. I tak Westons 2010 Vintage jest cydrem z roku 2011 zrobionym z owoców ze zbioru 2010. Zanim miałem okazję spróbować Westonsa Vintage musiało minąć dużo czasu. Nie wiem czemu, ale widząc go na wyjazdach jakoś go omijałem. Prawdopodobnie przerażała mnie nieco moc tego trunku. Nie to, żebym jakoś szczególnie bał się procentów (spirytus tez miałem okazję pić i żyję:)) ale 8,2% to jednak już dość dużo, tym bardziej jeśli chce się wypić dziennie więcej niż jeden cydr! Tak więc odwlekałem zakup Westons Vintage i odwlekałem… aż w końcu trafił on dzięki firmie Kamron do Polski. Nie chciał Rafał do Westons’a, musiał Westons do Rafała. W końcu nadszedł ten moment, kiedy nareszcie spróbowałem tego jabłecznika. I muszę teraz z całą stanowczością stwierdzić, iż niezwykle żałuję, że nie zrobiłem tego wcześniej. Westons 2010 Vintage ukazał mi się jako tylko lekko syczący i krystalicznie klarowny.

Czyli żadnego zaskoczenia – nie licząc tych z rodzaju „scrumpy”, wszystkie Westons’y takie właśnie są. Co prawda kolor mógłby być nieco ciemniejszy, ale póki nie jest słomkowy, to nie ma co narzekać. Zapach jest niezwykle delikatny, ale jabłkowy i orzeźwiający. A że aromat jest ważny, to już wiem po Westons Premium – tam nie było go wcale, a przez to ucierpiał smak.

Ano właśnie. Początkowo do moich kubków smakowych dotarły słodkie i kwaśne owoce bez (o dziwo) ani nutki alkoholu. Po chwili odzywają się również taniny i spodziewany alkoholowy kop (w końcu to dość mocny cydr!). Całość tworzy cudowną kombinację – półwytrawny charakter, goryczka, kwaskowatość i delikatna słodycz (pochodząca najprawdopodobniej z dodatku soku). Posmak przechyla się delikatnie na tę kwaśną stronę, ale nic w tym złego. Grunt, że pozostaje przez długi czas w ustach. Jest to zdecydowanie najbardziej „charakterny” cydr Westons, jaki miałem okazję do tej pory pić i muszę przyznać, że to zdecydowanie mój ulubiony Westons jak na razie. Ba! To w ogóle jeden z moich ulubionych cydrów na chwilę obecną. Myślę też, że nie znajdziecie w tej chwili w Polsce nigdzie żadnego trunku, który miałby więcej wspólnego z prawdziwym brytyjskim cydrem niż ten. Polecam zdecydowanie wszystkim. Jeśli Stowford Press Was zaciekawił, a Westons Premium Organic posmakował, to Westons 2010 Vintage z pewnością stanie się Waszym numerem jeden. A ja nie mogę się już doczekać na Vintage 2011!

Nazwa: Henry Westons 2010 Vintage Cider
Producent: Westons
Kraj pochodzenia: Wielka Brytania (Anglia)
Smak: 80/100
Kolor: 62/100
Gazowany: średnio
Klarowany: bardzo
Butelka: 500 ml
Alkohol: 8,2%
Duży plus: brak
Duży minus: brak
Ogółem – 79/100

Rafał Ziemba

Dodaj komentarz przez FB