Historia cydru – wprowadzenie

Cydr ma długą i interesującą historię. W różnych regionach w różnym czasie odkrywano, że w wyniku specyficznych procesów zachodzących w jabłku, powstaje napój o niepowtarzalnym smaku. Co więcej, w różnych częściach świata inaczej rozwijał się proces jego produkcji. W Krainie Cydru będziemy zamieszczać artykuły ukazujące historię jabłecznika – głównie w ujęciu geograficznym.

Na początku było jabłko

Nikt nie wie, kiedy tak naprawdę powstał cydr i kto był jego pierwszym odkrywcą. Informacje o pierwszych cywilizacjach często są niepełne, śladowe, a dowody zaginęły w mrokach prehistorii. A obszar do badań nad tym zagadnieniem jest niemały – jabłka rosną niemal pod każdą szerokością geograficzną i należą do najbardziej rozpowszechnionych owoców, co znacznie utrudnia badaczom zadanie. Ponieważ nie byłoby cydru bez jabłka – aby zrozumieć proces rozwoju cydrownictwa, należałoby zgłębić temat pochodzenia jabłek. Warto tu zaznaczyć, że ze wszystkich owoców, jakie istniały na ziemi, mało które cieszą się taką sławą jak jabłko. Niewiele z nich też tak powszechnie uprawiano – zwłaszcza jeśli chodzi o wielkie cywilizacje Europy i Azji.

Ekspansja jabłek

Jabłko upowszechnili w innych stronach świata „kolonizatorzy” z kontynentu euroazjatyckiego. Przewożono je w postaci nasion, sadzonek albo szczepów drzew. To z kolei dawało początek nowym odmianom jabłek na nowym gruncie. I tak jabłka posadzono w wielu regionach świata o zdywersyfikowanym klimacie i warunkach glebowych. Jabłka uprawne (Malus Pumila), które teraz znamy, wzięły swój początek od owoców rosnących u podnóży gór Tien Szan – stanowiących granicę między północno-zachodnimi Chinami a byłymi republikami Kazachstanu i Kirgistanu (warto w tym miejscu napomknąć, że nazwa stolicy Kazachstanu, Ałma Ata dosłownie znaczy „ojciec jabłek”). To właśnie na obszarze między górskimi terenami Tien Szan a Morzem Kaspijskim, badacze odkryli dzikie gaje jabłoni. Najprawdopodobniej rosły tam jabłka, będące „przodkami” dzisiejszego jabłka domowego – Malus sieversii. Drzewa i owoce tego gatunku są niewiarygodnie zróżnicowane. Naukowcy spierają się, w jak dużym stopniu dzikie gatunki mogły przyczynić się do genetycznego składu naszego dzisiejszego jabłka.

Jabłko a starożytni

Istnieją przesłanki sugerujące, że już w przeszłości ludzie mieli szeroki użytek z jabłek. Świadczy o tym chociażby fakt, że dzikie jabłka malowano w paleolitycznych jaskiniach. Co więcej, archeolodzy znaleźli zwęglone szczątki tych owoców w Anatolii (tereny dzisiejszej Turcji). To, w jaki sposób starożytni używali jabłek, jest jednak bardziej kwestią domniemywań niż naukowych faktów. Prawdopodobnie zbierali oni owoce pochodzące ze wszystkich rodzajów jabłoni, wybierając te, które były najsłodsze i najbardziej smakowite. Gdy już nauczono sie uprawiać jabłka, stały się one także przedmiotem handlu wymiennego. Ciekawostką jest, że transportowano je do Egiptu oraz doliny Tygrysu i Eufratu karawanami podróżującymi po długodystansowych szlakach handlowych. Szlaki te bezpośrednio przechodziły przez ojczyznę jabłek w centralnej Azji. Było to jeszcze zanim uprawa jabłek stała się popularna w Persji, Azji Mniejszej i północnej Mezopotamii. Zbyt gorący klimat w Egipcie i terenach między Tygrysem i Eufratem uniemożliwiał uprawę jabłek na szeroką skalę – stąd spore zapotrzebowanie na ich import.

Jabłka były sławione przez pierwszych pisarzy. Jest o nich wzmianka w Księdze Rodzaju, wspominał o nich również Homer w Odysei (tu: fragment w którym tułający się Odyseusz spostrzega jabłka rosnące w ogrodzie Alkinoosa, króla Feaków mieszkających na wyspie Scherii). Jabłko jest uważane też za ulubiony deser Aleksandra Wielkiego i jego syna Filipa Macedońskiego. Był to prawdopodobnie zwyczaj przejęty przez Persów, którzy regularnie serwowali jabłko wraz z innymi owocami jako ostatnie danie na ucztach.

Cydr a starożytni

Możemy sobie dość łatwo wyobrazić, w jaki sposób starożytni sadownicy odkryli cydr, ponieważ dzikie drożdże, które znajdują się m.in. na skórkach owoców, w naturalny sposób pracują, rozpoczynając proces fermentacji. Zauważono, że miąższ jabłka – początkowo niezbyt smacznego – poddany działaniu mrozu i promieni słonecznych, staje się słodki, bogaty w smaku i aromatyczny. Mrożąc, a następnie wystawiając jabłka na słońce, nie trzeba już gotować cydru, aby go utrwalić. Prehistoryczni ludzie z pewnością spróbowali takiego naturalnego cydru. Możliwe są też inne scenariusze, których ostatecznym rezultatem jest dzisiejszy alcoholic cider lub hard cider. Mianowicie mogło być też tak, że jacyś łowcy-zbieracze napili się trochę czystej cieczy, znajdującej się w dziupli jabłoni pod stertą częściowo rozdrobnionych jabłek.

cdn.

Iwona Mózgowiec

Źródło: Ben Watson, Cider Hard & Sweet. History, traditions and making our own

Dodaj komentarz przez FB