Merrydown Medium Cider

Merrydown był pierwszym brytyjskim cydrem, który pojawił się w naszym kraju w szerszej sprzedaży. Jest to dość interesujące, gdyż Merrydown nie jest ani najbardziej popularnym, ani najlepszym wyspiarskim jabłecznikiem.

Dość powiedzieć, że nie spotkałem go nigdzie poza Polską. Sama historia Merrydown jest zagadkowa. Firma powstała w 1946 roku w Sussex, potem przez jakiś czas Merrydown produkowany był w Belgii. A obecnie? Przejęła go ogromna korporacja, która wchłonęła również takie marki jak Nivea czy Johnson & Johnson. Nie wygląda mi to na dobre towarzystwo dla jabłkowych sadów.

Merrydown różni się od wielu innych podobnych cydrów tym, że jest robiony z jabłek deserowych, a nie cydrowych. Daje się to wyczuć od razu w zapachu – jest on słodki, a nawet pojawia się w nim nutka miodu. Dość silny początkowo gaz szybko słabnie, aczkolwiek piana powstała przy przelewaniu cydru do szklanki utrzymuje się o wiele dłużej niż w innych cydrach, których do tej pory próbowałem. Przy okazji objawia nam się kolor, który plasuje się raczej w dolnej części mojej 100 punktowej skali. Jest zdecydowanie zbyt jasny jak na mój gust, co nastawia mnie nieco podejrzliwie. Smak niestety zawodzi.

Początkowo czuć słodycz deserowych jabłek, niestety mija ona zbyt szybko i nie pozostawia w ustach żadnego posmaku. Jest tu trochę cierpkości, ale zdecydowanie zbyt mało, by można było Merrydown określić cydrem z charakterem. Być może jest to kwestią zbytniego rozrzedzenia płynu, co dodatkowo powoduje, że te 7,5% alkoholu jest wyczuwalne w smaku, a należy nadmienić, że nie zdarza się to w mocniejszych cydrach Westons, Aspall czy Thatcher’s. Szkoda, gdyż sam aromat Merrydown był przyjemny.

Jak więc można podsumować Merrydown? Przede wszystkim jest to na pewno cydr. A tu już sporo w świecie, który zalewany jest różnej maści Kopparbergami czy Lucky Dogami. Czy jest to jednak trunek, który bym mógł z czystym sumieniem polecić? Komuś zaczynającemu przygodę z cydrem na pewno tak. Merrydown podobnie jak Magners (który smakuje mi nieco bardziej) jest bardzo bezpieczny jak na początek i stanowi świetny punkt wyjścia dla dalszych poszukiwań. Ale jeśli macie już za sobą doświadczenia z innymi angielskimi cydrami, Merrydown raczej lepiej pominąć. Tym bardziej teraz, gdy na rynku pojawiły się długo oczekiwane Westons’y. Dla tych zaś, którzy bardzo gustują w Merrydown polecam spróbować Thatcher’s Katy Cider. Może obrócić wasz świat do góry nogami:)

Nazwa: Merrydown Medium Cider
Producent: Merrydown PLC
Kraj pochodzenia: Wielka Brytania (Anglia)
Smak: 47/100
Kolor: 48/100
Gazowany: średnio
Klarowany: bardzo klarowny
Butelka: szklana 0,75ml
Alkohol: 7,5%
Duży plus: brak
Duży minus: brak
Ogółem – 48/100

Rafał Ziemba

Dodaj komentarz przez FB