Rok 2014: jaki był dla cydru?

Niby działo się wiele. Nowe cydrowe twarze. Szumne zapowiedzi świetlanej przyszłości dla polskiego jabłecznika. Jednak z drugiej strony można odnieść wrażenie, że nie wydarzyło się nic – produkcja i promocja cydru wciąż obłożona jest stertą zakazów i wymogów, a embargo, w konsekwencji którego Polska miała stać się cydrowym potentantem – poskutkowało jedynie masą obietnic i chwilowym wzbogaceniem diety przeciętnego Polaka o jabłka.

E jak embargo

Pierwsza połowa 2014 roku upłynęła dość leniwie. Prawdziwa zawierucha rozpętała się latem, gdy Rosja wprowadziła embargo na polskie owoce, w tym jabłka. Decyzja dotkliwa, bo to właśnie rynek rosyjski jest (a raczej był) jednym z głównych odbiorców tych owoców (ok. miliona ton rocznie). Panika. Co począć z polskimi jabłkami? Będziemy produkować cydr! Politycy niesieni falą odruchu patriotycznego i koniecznością udobruchania sadowników głosili hasła przedstawiające cydr jako remedium na ogromne nadwyżki jabłek. Jedz jabłka i pij cydr na złość Putinowi. I faktycznie – Polacy ruszyli do warzywniaków, przynosząc do swoich domów więcej jabłek niż zwykle. Wzrosło też zainteresowanie cydrem. Ale…

Po pierwszej ekscytacji przyszła pora na (nomen omen) otrzeźwienie. Obietnice zlikwidowania zakazu reklamy cydru i zniesienia akcyzy na niego nagle ucichły. Nie zmieniło się nic. Nie poprawiła się sytuacja sadowników. Zapowiedzi polityków, sugerujące, że wystarczy z nadmiaru jabłek zacząć produkować cydr, zderzyły się z szarą rzeczywistością. Bardzo szarą. Bo przeciętny sadownik nie udźwignie produkcji cydru bez pomocy, czy to finansowej, czy prawnej. Miało być różowo. Pozostał pewien niesmak.

Starzy wyjadacze i nowi gracze

W 2014 roku pojawiło się kilka nowych propozycji, jak choćby prawdopodobnie najmłodszy polski jabłecznik – Cydr Chyliczki. Równocześnie „stare”, sprawdzone marki umocniły swoją pozycję. Pierwsze urodziny obchodził wrocławski cydr Meli Melum.

– Miniony rok oceniamy w Meli Melum bardzo dobrze. Gdy w grudniu prezentowałem nasz cydr grupie niebanalnych osób, usłyszałem, że smakuje jak świetny szampan. Potwierdziliśmy tę opinię, obecnością na dwóch najbardziej prestiżowych balach we Wrocławiu: Balu Dobroczynnego Anny i Rafała Dutkiewiczów oraz Balu Sportowca Gazety Wrocławskiej. Wciąż pewnym utrudnieniem w rozwoju rynku cydru w Polsce jest zbyt zachowawcze stanowisko niektórych dystrybutorów i właścicieli lokali, którzy nie potrafią zaangażować się w promowanie tego świeżego trendu. Ich chęć promocji polskiego, jakościowego cydru blokują także czasem wyłącznościowe umowy alkoholowych koncernów. Cieszymy się, że w 2014 roku Meli Melum przyciągało wyjątkowe osobowości, że jesteśmy zapraszani jako partnerzy do ciekawych wydarzeń artystycznych, np. premiery filmu „Lewiatan” w Kinie Nowe Horyzonty. Cydr, a na pewno dobry cydr, wciąż nie jest znany większości Polaków, co postrzegamy razem z naszymi partnerami jako szansę, a nie problem – mówi Piotr Czekierda.

Sporym sukcesem może pochwalić się firma Kamron, której cydr Saider Premium zdobył Złoty Medal podczas Targów Polagra Food w Poznaniu.

– Importowane przez firmę Kamron produkty nabyć można w wielu sieciach, m.in. Piotr i Paweł, Auchan i Tesco. Ponadto dystrybutor oferuje również własne marki: Saider oraz Cydr Kamron. Zainteresowanie naszymi cydrami rośnie, co nas bardzo cieszy. Oprócz nagrody, jaką otrzymaliśmy podczas Targów Polagra Food, na uwagę zasługuje także fakt, że uczestniczymy w programie Teraz Polska oraz otrzymaliśmy nominację do tytułu Jakość Roku 2015 w kategorii Produkt. W dalszym ciągu chcemy działać w kierunku popularyzacji cydru w Polsce. Mamy w planach także wprowadzenie nowych marek – mówi Paweł Kosecki, członek zarządu firmy Kamron.

Pisząc o 2014 roku, nie można nie wspomnieć o firmie Ambra, która odgrywa znaczącą rolę w upowszechnianiu jabłecznika w Polsce, i wydarzeniu, które miało miejsce we wrześniu – Lubelskim Święcie Młodego Cydru.

– Cydr Lubelski buduje swój kapitał poprzez działania podkreślające uniwersalność marki i odpowiadając na potrzeby jej konsumentów poszukujących produktów naturalnych, lekkich i świeżych. Angażuje się i aktywnie wspiera wiele inicjatyw z życia kulturalnego i artystycznego. Wszystko to skłoniło markę do zainicjowania tras koncertowych organizowanych od 2014 roku pod wspólnym hasłem Spragnieni Lata. Dotychczas ze swoimi premierowymi koncertami wystąpili Natalia Przybysz i Tymon Tymański, a w obecnej edycji trasy line-up tworzą Marika i L.U.C. Dowodem na rosnącą popularność cydru, jest jego stała obecność podczas letnich wydarzeń premierowych. Przez całe wakacje powstało ponad 100 letnich stref orzeźwienia oraz Cydrowy Domek na Półwyspie Helskim, który przez blisko dwa miesiące stanowił centrum letnich animacji i promocji nowej kategorii lekkich napojów alkoholowych. Zupełną nowością dla branży było również Lubelskie Święto Młodego Cydru – pierwszy w Polsce ogólnopolski festiwal cydru, w którym wzięło udział kilkanaście tysięcy osób – mówi Agata Domaradzka, Brand Manager Cydr Lubelski.

Co dalej?

Z każdym kolejnym rokiem rośnie liczba polskich cydrów, co niewątpliwie cieszy. Nie można jednak nie dostrzec faktu, że obfitość jabłeczników nie jest jedynym czynnikiem, od którego uzależniony jest dalszy wzrost popularności cydrów. Zamiast nieustannych obietnic potrzebne jest realne działanie, który ułatwi jego promocję, a w przypadku sadowników-cydroszy – również samą produkcję.

Małgorzata Przybyłowicz-Nowak

Dodaj komentarz przez FB