Westons Extra Dry

Nie ukrywam, że ze wszystkich rodzajów cydrów, najbardziej lubię te wytrawne. Dlatego też z ogromną niecierpliwością czekałem, aż w końcu taki pojawi się na naszym rynku. Bo choć są wytrawne francuskie w ciągłej sprzedaży, to mnie się jednak marzył brytyjski – najlepiej z Somerset lub Herefordshire. Żeby w przeciwieństwie do również dostępnego u nas Merrydown’a było dużo tanin i smaku.

W końcu sen stał się rzeczywistością i za sprawą Kamronu na półkach sklepowych pojawił się Westons Extra Dry. Nie wiem co prawda, co ma znaczyć słowo „extra” w nazwie, ale niech tam. Mógłby się nazywać nawet Megahiperextraorganic dry i też bym przecież się napił. W końcu chodzi o to „dry” – a wierzę, że Westons w tym wypadku mnie nie oszuka.

Mając już cydr przelany do kufelka, postanowiłem zbadać go najlepiej jak można przed spróbowaniem, czyli sprawdzić, co powie mi zapach i kolor Westons Extra Dry. Barwa trunku jest dość jasna, ale to bolączka większości Westonsów. Oczywiście cydr jest klarowany, więc też bardzo przejrzysty. Co oczywiste, charakter na tym nieco straci (tym bardziej, że mamy do czynienia z wytrawnym cydrem), ale i do tego już zdążyłem się przyzwyczaić. Zapach jest bardzo cydrowy, nieco ulotny, ale całkowicie wytrawny. Nie ma w nim ani śladu słodkości, co dobrze wróży. Przynajmniej już przed skosztowaniem wiem, czego się spodziewać. Jednak po pierwszych kilku łykach nie jestem zachwycony. Bo choć zgodnie z nazwą Westons Extra Dry jest bardzo wytrawny (nie na tyle jednak, żeby nazywać go zaraz „extra” – język nie cierpnie przy piciu), to samego smaku jest w nim stosunkowo mało. Pomimo swych 6% alkoholu wydaje się jakby zbytnio rozwodniony. I to jest dopiero interesująca rzecz – cydr z charakterem, ale ze śladową ilością smaku.

Tanin jest sporo, słodyczy niemal zero i niestety, kwaśności również prawie wcale. Wydaje mi się, że Westons Extra Dry został po prostu nie najlepiej zbalansowany i stąd ten problem. Co prawda w miarę picia, im robił się cieplejszy, to wydawał się smaczniejszy, ale jednak nie na tyle, aby dorównać Westons Vintage 2010, Old Rosie czy nawet Premium Organic. W mojej skali umieściłbym go w okolicach Stowford Press – nie ze względu na smakowe podobieństwa, lecz przyjemność picia.

Westons Extra Dry nieco mnie zawiódł. Być może obiecywałem sobie po nim zbyt wiele, ale tak czy inaczej oczekiwań tych nie spełnił. Szkoda, że jest to jedyny brytyjski wytrawny cydr z zachodniej Anglii, który jest sprowadzany na większą skalę. No trudno, może któregoś dnia będzie jakiś inny do wyboru.

To, co teraz mnie zastanawia, to pozostałe cydry Westons z tej linii – ciekawe, czy to po prostu Extra Dry z mniejszą lub większą ilością słodzika/cukru/soku, czy też zupełnie odrębne produkty. Może będę miał okazję w niedalekim czasie się o tym przekonać. Na razie polecam Wam sprawdzić na własną rękę Westons Extra Dry. W końcu każdy z nas ma nieco inne podniebienie!

Nazwa: Westons Extra Dry
Producent: Westons
Kraj pochodzenia: Wielka Brytania (Anglia)
Smak: 61/100
Kolor: 65/100
Gazowany: średnio
Klarowany: bardzo
Butelka: 500 ml
Alkohol: 6%
Duży plus: brak
Duży minus: brak
Ogółem – 63/100

 

Rafał Ziemba

Dodaj komentarz przez FB