X Cider

X Cider to kolejny obok Lajka oraz Cydru z Majątku Sławno nasz rodzimy jabłecznik. Nie powiem, że miałem jakąś ogromną ochotę, aby go spróbować. Projekt etykiety, nazwa oraz agresywna kampania reklamowo-spamowa prowadzona na forum Krainy Cydru nie zachęcała. Ale skoro już podjąłem się zrecenzowania jak największej ilości cydrów, nie mogłem sobie podarować i nie tknąć się X Cider’a. O wyglądzie już wspomniałem. Przypomina bardziej napój energetyczny niż tradycyjny cydr i w żadnym wypadku nie kojarzy z czymś przyjemnym, takim jak smak jabłek, domowo robiony sok, szarlotka czy po prostu błogi, wiejski krajobraz. X Cider zdaje się proponować nam imprezę w klubie techno. Odchodzi tym samym od klasycznych wzorów i przechodzi do nowoczesności, podobnie jak to zagranicą czyni WKD. Wolałbym sprawdzone wzorce, ale tak jak w innych wypadkach, tak i tu stosuję stare porzekadło „nie oceniaj książki po oprawie”. Więc otwieram butelkę i zaczynam degustację. Wita mnie świst, a więc już wiem, że X Cider należy do tych najbardziej gazowanych cydrów, oraz zapach jabłek, którego się nie spodziewałem, a który narobił mi smaku na trunek wysokiej klasy. Efekt popsuł nieco kolor płynu – bardzo jasny, klarowany, prawie że biały. Czas na najważniejsza próbę smaku. Pierwszy łyk, drugi, trzeci, czwarty… to na pewno cydr? Czuję jabłka w zapachu, ale w smaku to ani trochę ich nie ma. Zazwyczaj wytrawne cydry zostawiały mocny posmak owoców w ustach. A tu nic. Czuć za to alkohol, co jest dziwne, bo nie jest to aż tak mocny trunek – zaledwie 5,3%. Ogólne wrażenie jest wiec takie, że gdybym zamknął oczy to nie piłbym cydru, tylko szampana zza wschodniej granicy. Może w takim razie tył etykiety coś więcej wyjaśni w tej sprawie? Informacja w dwóch językach mówi mi, że X Cider został przygotowany z najlepszych odmian jabłek w najciekawszej konfiguracji. Akurat! Czytamy niżej – skład: cydr (no proszę!) oraz między innymi koncentrat owocowy. Czyli wychodzi na to, że jednak nie cydr, tylko napój cydropodobny. A nie prościej tak zebrać jabłka i odstawić je do fermentacji? Chyba jednak Parzęczew nie jest polską stolicą jabłek, skoro musi się uciekać do takich sztuczek. Ciekawostka jest taka, że X Cider otrzymał certyfikat koszerności. W tej sprawie ciężko mi cokolwiek zawyrokować, ale wydaje mi się, że jeśli X Cider go posiada, to każdy inny PRAWDZIWY cydr tym bardziej powinien. Nie zawiodłem się na X Cider tylko dlatego, że niczego lepszego się nie spodziewałem. No może miałem nadzieję, że będzie robiony tradycyjnym sposobem, skoro dostał jakieś certyfikaty. Ale na youtube też można znaleźć jednego takiego, co to ma certyfikaty i nawet w Hollywoodzie robi. On przynajmniej stał się gwiazdą internetu, a X Cider prawdopodobnie dość szybko zniknie ze sklepowych półek i nikt o nim pamiętał nie będzie. Nazwa: X Cider (chyba wytrawny – brak informacji na etykiecie) Producent: Plus H2O Drinki Sp. z o.o. Kraj pochodzenia: Polska Smak: 25/100 Kolor: 30/100 Gazowany: bardzo Klarowany: bardzo klarowny Butelka: szklana, 0,5 l Alkohol: 5,3% Duży plus: brak Duży minus: brak Ogółem – 27/100 Rafał Ziemba

Dodaj komentarz przez FB